Refleksje

Nie wystarczy dostać dobre karty

Ktoś ma dobre rozdanie. Ktoś nie ma — i dlatego „nie może nic zrobić”. Kwestia w tym, że w grze nie chodzi tylko o karty.

Karty pokerowe i żetony — ilustracja do zapisku Nie wystarczy dostać dobre karty

Ostatnio często słyszę metaforę „dobrych kart”.

Ktoś ma dobre rozdanie. Ktoś nie ma — i dlatego „nie może nic zrobić”.

Te słowa najczęściej padają w sytuacjach, gdy chodzi o duże pieniądze. I akurat to rozumiem – od czasów, gdy przestałem grać z babcią w tysiąca, a z rodzicami w kanastę, w karty grałem tylko na pieniądze.

Kwestia w tym, że w grze nie chodzi tylko o karty.

W książce „Obudzony z niebytu” opisuję moment, gdy dostałem z ręki królewskiego pokera.

Prawdopodobieństwo otrzymania takiego układu wynosi 0,000154%.

Nie wygrałem nic, ponieważ nikt nie wszedł do puli.

Odłożyłem karty rewersem do góry, by nikt ich nie zobaczył.

Tamto rozdanie nauczyło mnie trzech rzeczy:

  • możesz mieć najlepszy układ i nic nie wygrać,
  • możesz wygrać wszystko, mając słabe karty,
  • nigdy nie pokazuj swoich kart.

Aha, i jeszcze jedno. Zawsze miej asa w rękawie, a najlepiej dwa.

W życiu miałem dobrą passę, która z zewnątrz wyglądała jak wygrana.

Dobry zawód. Stabilność. Perspektywy.

A jednak przegrałem osiem lat z depresją i alkoholem.

Rozdanie to jedno.
To, jak zagrasz — to drugie.