Refleksje

Dlatego wciąż opowiadam swoją historię

Nie napisałem tej książki po to, żeby kogokolwiek pouczać. Jeśli moja historia sprawi, że ktoś wcześniej poprosi o pomoc, wiem, że warto było ją opowiedzieć.

Tomasz Klatkiewicz podczas spotkania w Starostwie Powiatowym w Pabianicach

W miniony wtorek w siedzibie Starostwa Powiatowego w Pabianicach wręczyłem nagrodę zwycięzcy konkursu zorganizowanego przez Powiat.

Zadanie polegało na tym, aby napisać, dlaczego właśnie do tej osoby powinna trafić moja książka „Obudzony z niebytu”.

Lubię takie inicjatywy.

Tomasz Klatkiewicz z uczestnikami spotkania w Starostwie Powiatowym w Pabianicach

Nie tylko dlatego, że moja książka trafia dzięki nim do kolejnych czytelników. Ważniejsze jest dla mnie to, że staje się pretekstem do rozmowy o rzeczach, o których przez wiele lat sam nie potrafiłem mówić.

Jakiś czas temu panie ze Starostwa przeprowadziły ze mną rozmowę o książce, kryzysie psychicznym, uzależnieniu i powrocie do życia. Do tej rozmowy można wrócić w sekcji „Rozmowy i wystąpienia”.

Tomasz Klatkiewicz podczas podpisywania książki Obudzony z niebytu

Za każdym razem, kiedy opowiadam swoją historię, wracam do tego samego.

Nie opisałem jej po to, żeby kogokolwiek pouczać.

Napisałem tę książkę, żeby moja historia była przestrogą.

Żeby ktoś, kto zaczyna czuć, że coś jest nie tak, nie bagatelizował pierwszych objawów.

Żeby nie słuchał ludzi, którzy mówią: „przesadzasz”, „weź się w garść”, „każdy ma gorszy czas”.

I przede wszystkim, żeby poszedł do specjalisty.

W moim przypadku zwlekanie i bagatelizowanie problemu oznaczało osiem lat niebytu.

Dlatego dziś, jeśli moja historia może sprawić, że kolejna osoba wcześniej poprosi o pomoc, wiem, że warto było ją opowiedzieć.

Dziękuję Starostwu Powiatowemu w Pabianicach za konkurs, wcześniejszą rozmowę i za to, że daje przestrzeń do mówienia o sprawach, o których wciąż zbyt często wolimy milczeć.

A zwycięzcy jeszcze raz gratuluję.

Tomasz Klatkiewicz podczas rozmowy w Starostwie Powiatowym w Pabianicach

Obiecał mi, że książka nie będzie stała na półce. Ma krążyć wśród jego znajomych, którzy już zapowiedzieli, że chcą ją przeczytać.

Trudno mi sobie wyobrazić lepszy los dla tej historii.

Fot. Dorota Becht / Starostwo Powiatowe w Pabianicach